Istnieje przekonanie, że mediacja w sprawie rozwodowej to propozycja dla par, które „jeszcze się dogadują“. Tymczasem pamiętać należy, że mediacja najwięcej daje tam, gdzie rozmowa się urwała, a każda kolejna wymiana zdań kończy się eskalacją. Co wcale nie oznacza, że zainteresowanie rozmową ustało.
Co mówi prawo
Ustawodawca przewidział dwie zupełnie różne funkcje mediacji w sprawie o rozwód i nie warto ich mieszać. Pierwsza z nich to ratowanie małżeństwa. Zgodnie z art. 436 § 1 k.p.c., jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa, sąd może skierować strony do mediacji; skierowanie jest możliwe także wtedy, gdy postępowanie zostało zawieszone. Przepisy o mediacji stosuje się odpowiednio, z tym że przedmiotem mediacji może być także pojednanie małżonków.
Druga funkcja jest w praktyce jeżeli nie ważniejsza, to zdecydowanie częściej wykorzystywana. W każdym stanie sprawy o rozwód lub separację sąd może skierować strony do mediacji w celu ugodowego załatwienia spornych kwestii dotyczących zaspokojenia potrzeb rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi oraz spraw majątkowych podlegających rozstrzygnięciu w wyroku orzekającym rozwód lub separację (art. 445(2) k.p.c.). Innymi słowy: małżeństwo można rozwiązać, a jednocześnie – samodzielnie napisać scenariusz tego, co będzie po nim.
Dobrowolność, która działa w obie strony
W sprawie rozwodowej mediacja nie jest obowiązkowa — jej podstawową cechą jest dobrowolność. Zgodnie z art. 183(8) § 2 k.p.c. mediacji nie prowadzi się, jeżeli strona w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia kierującego strony do mediacji nie wyraziła zgody na mediację.
Odmowa nie jest jednak zawsze bez konsekwencji. Niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę obowiązek zwrotu kosztów powstałych wskutek oczywiście nieuzasadnionej odmowy poddania się mediacji (art. 103 § 1 i 2 pkt 1 1) i 3) k.p.c.).
Kto prowadzi i na jakich zasadach
Jeżeli strony nie uzgodniły osoby mediatora, sąd kieruje je do stałego mediatora posiadającego wiedzę teoretyczną, w szczególności wykształcenie z zakresu psychologii, pedagogiki, socjologii lub prawa oraz umiejętności praktyczne w zakresie prowadzenia mediacji w sprawach rodzinnych (art. 436 § 4 k.p.c.).
Poufność to nie kurtuazja, lecz konstrukcja prawna. Postępowanie mediacyjne nie jest jawne (art. 183(4) k.p.c.), a mediator nie może być świadkiem co do faktów, o których dowiedział się podczas mediacji, chyba że strony zwolnią go z poufności; propozycje składane w mediacji nie mogą być wykorzystywane jako dowody w postępowaniu sądowym. To właśnie ta osłona pozwala złożyć propozycję ustępstwa bez ryzyka, że stanie się ona amunicją na rozprawie.
Ramy czasowe i finał
Kierując strony do mediacji, sąd wyznacza czas jej trwania do trzech miesięcy; termin można przedłużyć na zgodny wniosek stron lub z innych ważnych powodów, a czasu trwania mediacji nie wlicza się do czasu trwania postępowania sądowego.
Efekt? Jeżeli strony zawarły ugodę przed mediatorem, zamieszcza się ją w protokole albo załącza do niego, a strony ugodę podpisują (art. 183(14) k.p.c.). Sąd uwzględnia porozumienie małżonków wynikające z ugody mediacyjnej w wyroku orzekającym rozwód lub separację. Co istotne, ugodą strony mogą uregulować wszystkie kwestie przekazane do mediacji albo tylko wybrane — pozostałe rozstrzygnie sąd. Mediacja nie jest więc grą o wszystko: częściowe porozumienie też jest wygraną.
Rachunek, który warto zrobić przed mediacją i rozwodem
Do kosztów mediacji należą wynagrodzenie mediatora i wydatki związane z jej przeprowadzeniem (art. 183(5) k.p.c.), a co do zasady ponoszą je strony. Koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd i zakończonej ugodą znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej (art. 104(1) k.p.c.). Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z 12 lutego 2026 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym, od dnia 17 lutego 2026 r. minimalne wynagrodzenie za przeprowadzenie mediacji wynosi 300 złotych, zwrot wydatków na wynajem pomieszczenia podniesiono – 110 zł, zaś korespondencja – 50 zł.
Po drugiej stronie bilansu jest zwrot opłaty sądowej. Sąd z urzędu zwraca całą uiszczoną opłatę, jeżeli strony zawarły ugodę przed mediatorem przed rozpoczęciem rozprawy, albo trzy czwarte opłaty, jeżeli ugodę zawarto po rozpoczęciu rozprawy.